Nie wszystkie zabiegi medycyny estetycznej można wykonywać w okresie letnim. Sprawdź, czego nie wolno łączyć z opalaniem

Medycyna estetyczna jest obecnie bardzo zaawansowana i potrafi poradzić sobie z wieloma przypadłościami i defektami zarówno twarzy, jak i ciała. Z pomocą specjalistów można usunąć oznaki starzenia, ale również pozbyć się niechcianego owłosienia czy wypielęgnować skórę – to zabiegi szczególnie popularne przed okresem wakacyjnym, w którym każda kobieta chce wyglądać jak najlepiej. Jednak trzeba wiedzieć, że nie wszystkie zabiegi medycyny estetycznej można wykonywać, gdy temperatura na zewnątrz jest wysoka, a opalanie może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Złuszczanie naskórka przez kwasy oraz peelingi nie jest wskazane

Przed udaniem się na zasłużony urlop, kobiety zaczynają o wiele bardziej dbać o wygląd swojego ciała oraz twarzy. Kluczową kwestią wydaje się gładka i nieskazitelna skóra, a to z kolei prowadzi do decydowania się na zabiegi medycyny estetycznej, które mają właściwości złuszczające, a dominują peelingi oraz kwasy. Ich zadaniem jest usunięcie martwego i zrogowaciałego naskórka, bakterii, zarazków oraz sebum. Rezultaty takich zabiegów są naprawdę bardzo zadowalające – skóra nie tylko staje się zdecydowanie gładsza, lecz także pobudzona do wytwarzania nowych komórek oraz zwiększonego przepływu krwi, a to z kolei prowadzi do zwiększonej wchłanialności substancji czynnych. Zarówno peelingi, jak i zabiegi z wykorzystaniem kwasów pomagają również zredukować widoczność zmarszczek, drobnych blizn i przebarwień. Niestety, po wykonaniu takich zabiegów przez jakiś czas (zwykle jest to okres około dwóch tygodni) nie należy wystawiać skóry na działanie promieni słonecznych oraz promieniowania, jakie wytwarzają lampy w solarium, ponieważ grozi to pojawieniem się przebarwień. Z tego powodu lepiej nie wykonywać profesjonalnego złuszczania bezpośrednio przed wyjazdem na urlop oraz w okresie letnim, jednak każdy przypadek jest indywidualny i należy go skonsultować ze specjalistą, który podejmie ostateczną decyzję.

Depilacja laserowa bezpośrednio przed urlopem to zły pomysł

Kiedy wybieramy się na wakacje, to zawsze sen z powiek spędza nam konieczność dokładnej i regularnej depilacji. Nie można pokazać się w kostiumie kąpielowym czy zwiewnej, letniej sukience, gdy odsłonięta skóra nie jest idealnie gładka i pozbawiona niechcianego owłosienia. Niestety, specjaliści przekonują, że golenie bezpośrednio przed wyjściem na plaże nie jest wskazane, ponieważ może prowadzić do podrażnień, które skutkują czerwonymi plamkami, a nawet małymi krostkami (zapalenie mieszków włosowych). Najlepszym i najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się włosków jest depilacja laserowa, która pozwala na trwałe pozbycie się problemu, ale i tutaj należy zachować ostrożność. Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że do uzyskania satysfakcjonujących efektów koniecznie jest wykonanie kilku zabiegów w odpowiednich odstępach czasowych, ale to nie wszystko. Skóra poddawana epilacji nie może być opalona – opalenizna każdego rodzaju (słońce, solarium, samoopalacz) jest przeciwwskazaniem uniemożliwiającym przeprowadzenie depilacji laserowej. Natomiast po zabiegu przez co najmniej dwa tygodnie nie można wystawiać skóry na działanie jakiegokolwiek promieniowania i trzeba ją zabezpieczać kremami z najwyższym filtrem, czyli SPF 50.